Depop to marketplace modowy, na którym około 30 milionów użytkowników, głównie z pokolenia Z, kupuje i sprzedaje ubrania z drugiej ręki. Platforma wygląda jak skrzyżowanie Instagrama z eBayem: sprzedajesz z własnego profilu, budujesz grono obserwujących, a najlepsze konta traktują to jak pełnoprawny biznes. Wystawianie jest darmowe, a od 2024 roku platforma zniosła słynną 10-procentową prowizję od sprzedaży. Sprawdzam, jak zacząć, ile realnie kosztuje sprzedawanie i czy z Polski w ogóle ma to sens.
W skrócie: na Depop wystawiasz ubrania za darmo, a płacisz tylko opłatę za przetwarzanie płatności (w Wielkiej Brytanii ok. 2,9% + 0,30 GBP, w USA 3,3% + 0,45 USD). Platforma żyje z mody vintage i streetwearu, a kupujący płacą premię za dobrze wyselekcjonowane rzeczy. W lutym 2026 eBay ogłosił przejęcie Depop od Etsy za 1,2 mld USD. W Polsce aplikacja działa, ale rynek zdominował Vinted, więc Depop opłaca się głównie przy sprzedaży unikalnego vintage na rynki zagraniczne.
Spis treści
ToggleCzym jest Depop i kto tam kupuje
Depop powstał w 2011 roku w Mediolanie, a dziś jego centrala mieści się w Londynie. Od zwykłych serwisów ogłoszeniowych odróżnia go model społecznościowy: profil sprzedawcy działa jak konto na Instagramie, z obserwującymi, polubieniami i spójną estetyką zdjęć. Kupujący nie szukają po prostu „czarnej bluzy”, tylko przeglądają szafy ulubionych sprzedawców i wracają po kolejne rzeczy.
To tłumaczy, dlaczego na Depop najlepiej schodzą vintage, streetwear i moda z konkretnych epok, od y2k po lata 90. Przeciętny użytkownik jest młody, zna się na modzie i zapłaci więcej za rzecz dobrze opisaną i sfotografowaną. Platformę kupiło w 2021 roku Etsy za 1,625 mld USD, a w lutym 2026 ogłoszono kolejną zmianę właściciela: Depop przejmuje eBay w transakcji wycenianej na 1,2 mld USD.
Ile kosztuje sprzedawanie na Depop
Przez lata Depop pobierał 10% od każdej transakcji. To już historia: w 2024 roku prowizja sprzedażowa została zniesiona, najpierw w USA, potem w Wielkiej Brytanii. Dziś sprzedawca płaci wyłącznie opłatę za przetwarzanie płatności, która w Wielkiej Brytanii wynosi około 2,9% plus 0,30 GBP, a w USA 3,3% plus 0,45 USD od transakcji. Wystawianie przedmiotów pozostaje bezpłatne bez względu na ich liczbę.
Koszty wysyłki ustalasz sam i doliczasz do oferty albo wliczasz w cenę. Z Polski oznacza to samodzielne nadanie paczki za granicę, najczęściej do Wielkiej Brytanii lub Niemiec, więc przy wycenie trzeba od razu uwzględnić 30-60 zł za przesyłkę międzynarodową. Przy tanich rzeczach to zabija marżę, przy vintage za 150-400 zł przestaje mieć znaczenie.
Jak zacząć sprzedawać krok po kroku
- Załóż konto i uzupełnij profil: zdjęcie, krótki opis stylu, zasady wysyłki. Profil to Twoja witryna, pusty odstrasza.
- Zrób dobre zdjęcia: do czterech ujęć przy naturalnym świetle, w tym przód, tył, metka i ewentualne wady. Najlepsi sprzedawcy trzymają jeden styl kadrów na całym profilu.
- Opisz rzecz konkretnie: marka, rozmiar z wymiarami na płasko, stan, materiał, epoka. Dodaj hasztagi, po których szukają kupujący, na przykład nazwę marki i styl.
- Wyceń po researchu: sprawdź, za ile realnie sprzedały się podobne rzeczy, nie za ile wiszą. Zostaw margines na negocjacje, bo kupujący masowo wysyłają oferty.
- Ustaw płatności i wysyłkę: podpinasz konto do wypłat, określasz kraje, do których wysyłasz, i cennik przesyłek.
- Wyślij szybko po sprzedaży i poproś o ocenę. Profil z opiniami sprzedaje wielokrotnie lepiej.
Jak się wybić wśród milionów ofert
Algorytm Depop premiuje aktywność. Regularne wystawianie choćby kilku rzeczy tygodniowo działa lepiej niż wrzucenie 50 ubrań raz na kwartał, bo świeże oferty częściej trafiają na strony przeglądania. Do tego dochodzi odświeżanie istniejących ogłoszeń i szybkie odpowiadanie na wiadomości oraz oferty cenowe.
Drugi filar to estetyka. Konta, które wyglądają jak przemyślane sklepy, z powtarzalnym tłem i stylem zdjęć, budują rozpoznawalność i wracających klientów. Sprzedawcy promują swoje szafy także poza aplikacją: na TikToku, Instagramie i Pintereście, który świetnie dowozi ruch do mody vintage. W praktyce najwięksi traktują Depop jak własny butik z pełnym brandingiem.
Depop czy Vinted: co wybrać w Polsce
W Polsce odpowiedź jest zniuansowana, bo lokalny rynek odzieży z drugiej ręki niemal w całości przejął Vinted. Tam są polscy kupujący, tania wysyłka paczkomatem i zero opłat dla sprzedających. Depop wygrywa gdzie indziej: przy unikalnym vintage i streetwearze, za który zagraniczni kupujący płacą znacznie więcej niż polscy.
| Depop | Vinted | |
|---|---|---|
| Opłaty sprzedawcy | tylko przetwarzanie płatności (ok. 3%) | brak |
| Opłaty kupującego | wliczone w cenę | ochrona kupującego 5% + ok. 0,70 EUR |
| Użytkownicy | ok. 30 mln, Gen Z, moda vintage | ponad 50 mln, masowy rynek codzienny |
| Model | social selling, profil jak butik | szybka wyprzedaż szafy |
| Z Polski | wysyłka zagraniczna, wyższe ceny | rynek lokalny, paczkomaty |
Rozsądna strategia wygląda tak: codzienne ubrania i podstawy sprzedajesz na Vinted, a wyselekcjonowany vintage, kolekcjonerski streetwear i rzeczy niszowych marek wystawiasz równolegle na Depop z cenami w funtach lub euro. Podobny dualizm znasz z rodzimego podwórka, gdzie masówka idzie na Allegro, a rękodzieło na Etsy.
Na co uważać
Najczęstszy scam na Depop to próba wyciągnięcia transakcji poza platformę. Kupujący proponuje „szybszy przelew” na konto albo płatność w kryptowalucie, a po wysyłce znika. Ochrona sprzedawcy działa wyłącznie przy płatnościach wewnątrz aplikacji, więc każda propozycja zapłaty bokiem powinna kończyć rozmowę. Uważaj też na wiadomości z linkami do „weryfikacji konta”, bo to klasyczny phishing.
Druga pułapka jest przyziemna: podatki. Platformy sprzedażowe w UE raportują dochody sprzedawców w ramach dyrektywy DAC7, więc regularna sprzedaż z zyskiem przestaje być niewidzialna dla urzędu skarbowego. Okazjonalne czyszczenie szafy to nie działalność gospodarcza, ale systematyczny handel vintage już tak i warto to rozstrzygnąć, zanim skala urośnie.
Najczęstsze pytania o Depop
Czy Depop działa w Polsce?
Aplikacja jest dostępna w polskich sklepach App Store i Google Play, można z niej kupować i wystawiać przedmioty. Trzeba jednak pamiętać, że większość kupujących pochodzi z Wielkiej Brytanii i USA, więc sprzedaż z Polski oznacza wysyłkę zagraniczną i wycenę w funtach lub euro. Dla lokalnej sprzedaży codziennych ubrań wygodniejszy pozostaje Vinted.
Ile wynosi prowizja Depop?
Depop zniósł 10-procentową prowizję od sprzedaży w 2024 roku. Obecnie sprzedawca płaci wyłącznie opłatę za przetwarzanie płatności: w Wielkiej Brytanii około 2,9% plus 0,30 GBP, w USA 3,3% plus 0,45 USD od transakcji. Samo wystawianie przedmiotów jest bezpłatne, niezależnie od ich liczby.
Co najlepiej sprzedaje się na Depop?
Vintage z konkretnych epok, zwłaszcza y2k i lata 90., streetwear, kolekcjonerskie sneakersy i rzeczy niszowych marek. Kupujący to głównie pokolenie Z, które płaci premię za unikalność i dobrze wyselekcjonowany profil sprzedawcy. Zwykłe używane ubrania sieciówek schodzą słabo i lepiej radzą sobie na Vinted.
Kto jest właścicielem Depop?
Od 2021 roku właścicielem Depop było Etsy, które zapłaciło za platformę 1,625 mld USD. W lutym 2026 roku eBay ogłosił przejęcie Depop od Etsy za około 1,2 mld USD, z finalizacją transakcji planowaną na drugi kwartał 2026. Sama platforma powstała w 2011 roku w Mediolanie, a jej siedziba mieści się w Londynie.
Jak uniknąć oszustwa na Depop?
Zasada jest jedna: cała transakcja musi przejść przez aplikację. Ochrona kupującego i sprzedawcy działa tylko przy płatnościach wewnętrznych, więc propozycje przelewu na konto, płatności BLIK-iem czy kryptowalutą to niemal zawsze próba oszustwa. Nie klikaj też w linki do rzekomej weryfikacji konta przysyłane w wiadomościach, bo prowadzą do stron phishingowych.






