Dysk w chmurze – Google Drive, OneDrive czy Dropbox? Porównanie

Ikona chmury z kłódką symbolizująca bezpieczeństwo dysku w chmurze

Najtańszy terabajt w chmurze kupisz dziś w Microsoft 365 Family: 559,99 zł rocznie za 6 TB i pakiet Office dla sześciu osób, czyli około 7,78 zł za terabajt miesięcznie. Najdroższy jest iCloud+, gdzie ten sam terabajt kosztuje blisko 25 zł. Cena to jednak tylko jedna oś porównania – reszta decyzji rozstrzyga się na tym, w jakim ekosystemie już siedzisz, jak długo usługa trzyma poprzednie wersje plików i kto ma klucze do Twoich danych. Odpowiedź na to ostatnie pytanie jest niewygodna: żadna z czterech głównych usług nie szyfruje domyślnie plików end-to-end na kontach prywatnych.

W skrócie: Windows i rodzina to Microsoft 365 Family (6 TB, 559,99 zł/rok), ekosystem Google to Google One (200 GB za 139,99 zł/rok, 2 TB za 469,99 zł/rok), iPhone i Mac to iCloud+ (200 GB za 14,99 zł/mies.), a intensywne udostępnianie linkami i długa historia wersji to Dropbox. Dokumenty wrażliwe trzymaj w usłudze zero-knowledge (Proton Drive, Tresorit) albo szyfruj lokalnie Cryptomatorem przed wrzuceniem. Uwaga na darmowe 15 GB Google – to pula wspólna z Gmailem i Zdjęciami.

Cennik 2026 – ile realnie kosztuje terabajt

Usługa Pojemność Cena Koszt 1 TB/mies.
Microsoft 365 Family 6 TB (6 osób po 1 TB) 559,99 zł/rok ok. 7,78 zł
Google One 2 TB 2 TB 469,99 zł/rok ok. 19,58 zł
Microsoft 365 Personal 1 TB 429,99 zł/rok ok. 35,83 zł
Dropbox Plus 2 TB 9,99 euro/mies. ok. 21 zł
iCloud+ 2 TB 2 TB 49,99 zł/mies. ok. 25 zł

Dwie rzeczy warto wychwycić. Po pierwsze, Microsoft 365 Personal podrożał do 429,99 zł rocznie, czyli o ponad 40% wobec dawnych około 300 zł – przy niezmienionym 1 TB, za to z Copilotem wbudowanym w Worda, Excela i resztę pakietu. Polskie blogi afiliacyjne wciąż przepisują stary cennik, więc weryfikuj ceny w sklepie Microsoftu, nie w rankingach. Po drugie, Dropbox rozlicza polskich klientów indywidualnych w euro, nie w złotówkach, więc realny koszt zależy od kursu i prowizji Twojej karty.

Google trzyma podstawowe stawki od 2019 roku: 100 GB za 8,99 zł miesięcznie, 200 GB za 13,99 zł, 2 TB za 46,99 zł. Zmieniło się nazewnictwo – wyższe pakiety noszą teraz nazwy Google AI Plus i AI Pro, co skutecznie utrudnia porównywanie cen rok do roku. Szczegółowo rozpisałem ten cennik przy okazji limitu 15 GB w Zdjęciach Google.

Darmowe plany i ich haczyki

Google daje 15 GB, OneDrive 5 GB, iCloud 5 GB, Dropbox 2 GB, a Proton Drive 5 GB z pełnym szyfrowaniem end-to-end. Porównywanie samych liczb jest jednak mylące: u Google te 15 GB dzielą Dysk, Gmail i Zdjęcia, więc pulę zapycha poczta z załącznikami, podczas gdy Microsoft i Dropbox liczą wyłącznie pliki. W praktyce zdjęcia z telefonu zjadają 15 GB w kilka miesięcy, a po przekroczeniu limitu konto przechodzi w tryb tylko do odczytu: pobierzesz wszystko, ale niczego nie wgrasz.

Kto ma klucze do Twoich plików

Wszystkie cztery duże usługi szyfrują dane w spoczynku (AES-256) i w transmisji (TLS). To standard, nie wyróżnik. Kluczowe pytanie brzmi inaczej: kto trzyma klucze? Odpowiedź – dostawca. Oznacza to, że technicznie może odszyfrować Twoje pliki: na żądanie organów ścigania, przy skanowaniu treści albo w razie włamania na infrastrukturę.

Co możesz z tym zrobić: Apple ma Zaawansowaną ochronę danych, która włącza end-to-end dla większości kategorii iCloud, ale jest domyślnie wyłączona i trzeba ją aktywować ręcznie. Szyfrowanie po stronie klienta u Google istnieje wyłącznie w planie Workspace Enterprise Plus i nie jest pełnym E2E. Najprostsze rozwiązanie bez zmiany dostawcy: zaszyfruj pliki lokalnie Cryptomatorem albo VeraCryptem, zanim trafią do chmury – dostawca zobaczy wtedy tylko zaszyfrowany kontener.

Jeśli trzymasz dokumentację z danymi osobowymi, sensowniejsza jest usługa zero-knowledge. Proton Drive szyfruje pliki na urządzeniu i ma siedzibę w Genewie, Tresorit stosuje AES-256 z RSA-4096, jurysdykcję szwajcarską i certyfikaty RODO oraz ISO 27001 (plan Solo około 8,50 euro miesięcznie), Sync.com daje 2 TB za około 15 euro. Uwaga na pCloud: zero-knowledge jest tam płatnym dodatkiem, a nie standardem, choć plusem pozostaje wybór lokalizacji serwerów w Unii Europejskiej. Przy RODO liczy się właśnie jurysdykcja i podmiot przetwarzający, nie sam fakt użycia AES-256 – podobnie jak przy wyborze VPN.

Historia wersji, czyli jedyna ochrona przed ransomware

Ta sekcja rozstrzyga więcej niż cennik. Google Drive trzyma usunięte pliki w koszu 30 dni, OneDrive daje 30 dni historii wersji i aż 93 dni kosza na kontach osobistych, Dropbox Plus 30 dni historii, ale plany Professional i Standard już 180 dni, a najwyższe 365 dni. Dokumenty Google mają przy tym nielimitowaną historię zmian, niezależną od kosza.

Dlaczego to ważne? Bo dysk z synchronizacją nie jest kopią zapasową – plik zaszyfrowany przez ransomware natychmiast zsynchronizuje się do chmury w tej zepsutej wersji, a skasowanie pliku lokalnie kasuje go też online. Ratuje wyłącznie okno wersjonowania: w jego ramach przywrócisz stan sprzed ataku, po jego upływie nie ma czego przywracać. To argument za planem z dłuższą retencją i za trzymaniem prawdziwego backupu poza chmurą synchronizowaną.

Limity techniczne, o które ludzie się potykają

Google Drive pozwala wgrać maksymalnie 750 GB dziennie na konto; po przekroczeniu wysyłanie blokuje się na dobę. Pojedynczy plik może mieć do 5 TB, ale skopiujesz plik do 750 GB. Dropbox nie ogranicza rozmiaru pliku wysyłanego z aplikacji desktopowej, natomiast przez przeglądarkę limit wynosi 20 GB.

Najciekawszy haczyk dotyczy linków. Linki udostępniające na darmowym Dropbox Basic mają limit 20 GB transferu na dobę (w planach płatnych 1 TB) i to najczęstsza przyczyna „link przestał działać” – po przekroczeniu ruchu odnośnik blokuje się czasowo. Pobieranie własnych plików limitom nie podlega. Jeśli szukasz sposobu na jednorazowe wysłanie dużej paczki, lepszym narzędziem będą serwisy transferowe opisane w poradniku o wysyłaniu dużych plików.

Integracja i codzienna wygoda

OneDrive jest wbudowany w Eksplorator plików Windows, iCloud Drive w Findera na macOS – w obu przypadkach bez instalowania czegokolwiek. Google Drive wygrywa współpracą w przeglądarce: Dokumenty, Arkusze i Prezentacje pozwalają na równoczesną edycję bez żadnej instalacji. Dropbox nie ma własnego pakietu biurowego i pozostaje czystą warstwą synchronizacji, za to najszybszą – wysyła tylko zmienione fragmenty pliku zamiast całości. Wszystkie cztery oferują pliki na żądanie, więc zawartość chmury widzisz lokalnie, a miejsce zajmuje dopiero po otwarciu.

Co wybrać w konkretnym scenariuszu

  • Rodzina na Windowsie – Microsoft 365 Family: 6 TB plus Office dla sześciu osób za 559,99 zł rocznie, bezkonkurencyjnie tanio za terabajt.
  • Ekosystem Google i praca w Dokumentach – Google One 200 GB (139,99 zł/rok) albo 2 TB (469,99 zł/rok).
  • iPhone i Mac – iCloud+ 200 GB za 14,99 zł miesięcznie, głównie ze względu na kopie zapasowe urządzeń; plan dzielisz z pięcioma osobami.
  • Dużo udostępniania i długa historia wersji – Dropbox w planie z retencją 180 dni.
  • Dokumenty wrażliwe – Proton Drive, Tresorit lub Sync.com, ewentualnie Cryptomator przed wrzuceniem do popularnej chmury.

Najczęstsze pytania o dyski w chmurze

Który dysk w chmurze jest najtańszy?

Licząc koszt terabajta – Microsoft 365 Family: 559,99 zł rocznie za 6 TB dla sześciu osób, czyli około 7,78 zł za 1 TB miesięcznie, z pakietem Office w cenie.

Dla jednej osoby taniej wypada Google One 2 TB (469,99 zł rocznie) niż Microsoft 365 Personal z 1 TB (429,99 zł rocznie).

Ile miejsca dostaję za darmo?

Google 15 GB, OneDrive 5 GB, iCloud 5 GB, Dropbox 2 GB, Proton Drive 5 GB z szyfrowaniem end-to-end. Haczyk: u Google ta pula jest wspólna dla Dysku, Gmaila i Zdjęć, więc zapycha ją także poczta.

Po przekroczeniu limitu konto przechodzi zwykle w tryb tylko do odczytu – pliki pobierzesz, ale niczego nie wgrasz.

Czy pliki w chmurze są szyfrowane end-to-end?

Nie u czterech największych dostawców na kontach prywatnych. Google, Microsoft, Dropbox i Apple szyfrują dane w spoczynku i w transmisji, ale klucze zostają po ich stronie, więc technicznie mogą odszyfrować pliki.

Apple pozwala włączyć Zaawansowaną ochronę danych ręcznie, a pełne zero-knowledge oferują Proton Drive, Tresorit i Sync.com.

Jak długo mogę przywrócić usunięty plik?

Google Drive trzyma kosz 30 dni, OneDrive 93 dni na kontach osobistych (i 30 dni historii wersji), Dropbox Plus 30 dni historii, a plany Professional i Standard 180 dni. Najwyższe plany Dropboxa dają 365 dni.

Dokumenty Google mają nielimitowaną historię zmian, dopóki plik istnieje.

Czy dysk w chmurze zastępuje kopię zapasową?

Nie. Synchronizacja działa w obie strony: skasowanie pliku na komputerze usuwa go też w chmurze, a plik zaszyfrowany przez ransomware natychmiast się zsynchronizuje.

Jedyną ochroną jest historia wersji w oknie retencji – dlatego prawdziwy backup warto trzymać osobno, poza chmurą synchronizowaną.

Dlaczego mój link z Dropboxa przestał działać?

Najczęściej przez limit transferu: linki na darmowym koncie Basic dopuszczają 20 GB ruchu na dobę i 100 000 pobrań, po czym blokują się czasowo. W planach płatnych limit rośnie do 1 TB dziennie.

Pobieranie i wysyłanie własnych plików limitom nie podlega – dotyczą wyłącznie linków udostępnianych innym.

Który dysk wybrać do wrażliwych dokumentów?

Usługę zero-knowledge: Proton Drive (Szwajcaria), Tresorit (AES-256 z RSA-4096, certyfikaty RODO i ISO 27001, plan Solo ok. 8,50 euro miesięcznie) albo Sync.com (2 TB za ok. 15 euro).

Alternatywa bez zmiany dostawcy to szyfrowanie plików Cryptomatorem lub VeraCryptem przed wrzuceniem ich do Google Drive czy OneDrive.

Picture of Tomasz Zieliński
Tomasz Zieliński

Tomasz zajmuje się tematyką SEO, sztucznej inteligencji i automatyzacji pracy w marketingu internetowym. W swoich artykułach analizuje zmiany w algorytmach wyszukiwarek, rozwój narzędzi AI oraz nowe sposoby tworzenia i optymalizacji treści. Interesuje go przede wszystkim to, jak technologia wpływa na codzienną pracę specjalistów SEO, marketerów i twórców internetowych.

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest

Najnowsze Wpisy

Śledź nas